Zanim rozejdą się kobiece nogi.

Autor: Przemysław Jasnowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 08 listopada 2014, 10:01:17

Zrzut płatków kwiatów suszonych prosto w twą owocną dłoń
Odwiedzam pieniste brzegi Twego krążącego języka
Puszczam głuche rozmowy między nasze ciała
Chciałbym potrafić żyć tak
Jak Ty potrafisz mnie całować
Grać w te grę zwaną życiem
Niestety nie potrafię grać w tą grę
Za to uwielbiam patrzeć z boku na twe palce od dóbr z lakierów
One jak bomba witamin dają piękne wyposażenie wyglądy Twojej ręki
Twej ręki błądzącej po środku Twojej dolnej wargi
Patrzę jak ściągasz ją ku swoim piersiom
A ta na górze
Czubkiem powietrza gładzona jest w całości
Wiecie ...
Gdy poruszam szorstkim momentem nocy jej błonkę warg
Myślę , że nic o tym nie wiem
Jakie to uczucie być w niebie
Prowadzone przez zamknięte korytarze dźwięków

Komentarze (5)

  • do połowy fajne, a później już za bardzo ;) bez suszonych oczywiście

  • no fajne jest, już nie będę taka ;)

    • . .
    • 08 listopada 2014, 16:28:08

    Bardzo zmysłowe, ale wydaje mi się, że są tu i ówdzie niejasności, które bardziej psują niż poprawiają, bardziej rozpraszają niż skupiają na materii. Przydałoby się też jakieś wyraziste podsumowanie sytuacji lirycznej.

  • Dziwny wiersz, bo wydaje mi sie, że ma duży potencjał i po niewielkiej, ale pożądnej korekcie będzie ok. Drażni mnie nieco zaimkoza połączona z chyba niepotrzebną archaizacją. Czyściłbym, ot co.

  • wyczyścić go trzeba i będzie ok, całkiem całkiem dobry jest.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się