Nasze cierpienie , nasza miłość
Chore relikwie bez przekonania
Mają zmienić moje przepalone decyzje
O najlepszej perle marzę
To tak jak taki mój smutny Vincent malujący w loży
Sam obok siebie samego puszy czarny pędzel
Nie chcę od Ciebie serca
Mam swoje białe okrągłe
Chętne wyjść na zapełnione pola z Twoim
Nietykalny człowiek o nóż otarty
Sam możesz załatwić moją jego krew
Czerp człowiecze z bólu
Z tych ran zadanych
Radością dni przepełnionych nie
  • Autor notki: Przemysław Jasnowski
  • 02 listopada 2014, 17:21:45
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się